Previous Next

Bieda może wszystko

Mimo informacji o spadku "bezrobocia", bezmiar nędzy wśród robotników i chłopów jest powszechny gdyż uzyskany dochód nie jest w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb. A, o, rencistach, emerytach aż się boję pisać. Z przerażenia nie wspomnę też o ludziach bez pracy. Bo coraz więcej ich według zasady – Wasze ulice, nasze kamienice.

Każdy kto interesuje się przemianami powinien dojść do wniosku, że jesteśmy na etapie zmian ustrojowych. Wszystko wskazuje na to, że nowym prądem społecznym w ustroju państwa - będzie "neo - feudalizm". 

Nie zmniejsza się grono osób pozostających bez pracy - nie z własnej woli. To tragiczna w skutkach sytuacja, nie tylko dla tych, którzy zostali pozbawieni środków do życia ale także dla ich najbliższych. Nie jest tajemnicą, że przejdą na garnuszek rodzin, zaczną nachodzić wszystkich których znają z prośba o pożyczkę: mając świadomość, że oddadzą na "świętego nigdy".

Pech kołem się toczy. Co dalej: nadzieja, walka, próby poszukiwania pracy, pesymizm, beznadzieja, która przeistacza się w degradację. Brak środków do życia prowokuje do zachowań nie godnych, takich co do których Ci co tak czynią, sami mają negatywne nastawienie. Głód jest przerażającym stanem psycho- fizycznym. Niemoc zamąca umysł. Tworzą się sytuacje patologiczne, które wymiar sprawiedliwości traktuje z surową bezwzględnością. Przykłady niesie życie, nie będę ich przytaczał, bo łza się do oka ciśnie nad losem tych nieszczęśników. Zapełniają cele więzienne, ukrywają się w najdziwniejszych miejscach, są stałymi klientami komorników. Lekceważeni, pogardzani, klasyczni nieudacznicy: czy aby na pewno !!!. Nie - nie każdy ma zmysł kombinatora. To są najbardziej cenne jednostki, gotowe do pracy, zdyscyplinowane, sumienne. Na nich każde normalne państwo buduje swój dobrobyt. A u nas - kierunek śmietnik- marsz.

Światli politycy, nie zapatrzeni w siebie, dbają, troszczą się o maluczkich. O tym pisał i mówił Andrzej Lepper; "Każdy kto pozostaje bez pracy nie z własnej winy musi otrzymywać godny zasiłek, istotną pomoc od Państwa polskiego". Jedyna nadzieja, naprawy państwa to powrót naszej formacji do sejmu i senatu. Zwycięstwo i przejęcie władzy. A tych co byli i są dzisiaj u szczytu, przesuniemy na zasiłek, niech już niczego złego nie czynią. 

(-) Krzysztof Łysyganicz