Są u nas siły wystarczające do tego by godnie żyć

Cień ten - jeżeli wziąć pod uwagę postępujący proces rozkładu, anarchii i przestępczych wydarzeń w naszym kraju - swoim gęstniejącym mrokiem przysłaniać zaczyna światło nadziei na odmianę naszego losu. To już nadrzędne prawa natury dają nam znać że najwyższy czas wyrwać się z zaklętego kręgu bierności, rezygnacji i przyzwolenia na zło.

Świadomość społeczna Polaków została drastycznie ograniczona, zniekształcona. Oszustwa polityczne, kłamstwa, demoralizacja, upadek patriotyzmu i ducha narodowego - poczyniły głębokie spustoszenia. Atmosfera braku nadziei, poglądy iż narodu naszego nie stać na przeciwstawienie się niszczącym procesom, bo siła jest przeciw nam - celowo szerzona przez oficjalną propagandę - zaczynają paraliżować nam oddech.

Nie poddamy się jednak tym czarnym scenariuszom. Nasz naród ma w sobie tak wielkie siły żywotne że nie stanie się bezwolną ofiarą ludobójczych koncepcji ograniczenia jego liczebności, pozbawienia go suwerenności państwowej, zniszczenia jego gospodarki i jego kultury. Potrzebne jest tylko przebudzenie się polskiego społeczeństwa z tego stanu bierności i rezygnacji. Do społecznej świadomości doprowadzić trzeba prawdę o tym co się w kraju dzieje, jakie są rozmiary zła i niebezpieczeństwa katastrofy ekonomicznej i biologicznej.

Ta prawda obudzić musi właściwe reakcje obronne, wzniecić powszechny protest, oburzenie i potępienie zbrodniczych działań.

Te reakcje trzeba skanalizować politycznie, a następnie metodami prawa i demokracji zmienić w Polsce układ władzy i skierować kraj na drogę społeczno-politycznego rozwoju. Polskę uratować mogą nowe idee tego rozwoju związane z humanizmem, oparte na koncepcji "demokracji materialnej".

/-/ Lech Kuropatwiński