Czy czasy gamingu na YouTube już przeminęły?

gaming-na-youtube.jpg

Żelaznym fundamentem fenomenu YouTube’a są gry komputerowe i jest to fakt, z którym bardzo trudno dyskutować. Zdecydowana większość dzisiejszych weteranów tej platformy, którzy są z nią niemalże od ścisłych początków, zaczynała swoją przygodę od wrzucania na nią zapisów rozgrywek z różnych gier komputerowych, które stopniowo uzyskiwały coraz większą popularność w miarę tego, jak dany youtuber nabywał doświadczenia i zaczynał pokazywać na filmie nie tylko samą grę komputerową, ale i swój charakter.

Gaming miał się również znakomicie podczas pierwszej fali influencerów, kiedy to youtuberzy powszechnie zaczynali decydować się na współpracę z platformą i cieszyć się z pierwszych zarobionych kwot, jak skromne by one nie były. Obecnie wydaje się jednak, że czasy są nieco inne i na dobrą sprawę bardzo trudno jest przyznać, dlaczego YouTube bardzo subtelnie spycha gry komputerowe na dalszy plan. Świadczy o tym przede wszystkim taki fakt, że gry otrzymały swoją własną kartę „na czasie”, a youtuberzy zajmujący się taką twórczością są ewidentnie traktowani jako osoby niedysponujące wystarczająco uniwersalnym przekazem, by dotrzeć do mas i zarabiać dla YouTube’a pieniądze dzięki wyświetlaniu reklam. Wypada zatem zadać sobie następujące pytanie: czy gaming na YouTube jest skazany na powolne i metodyczne wymieranie?

Stosunkowo łatwo jest wskazać na czynniki, które stanowią o zepchnięciu gier komputerowych na dalszy plan na platformie. Internet w ciągu ostatniej dekady stał się domeną wszystkich, a nie tylko młodzieży i młodych dorosłych, jak na samym początku. Oznacza to, że w gronie ludzi starszych jest najprawdopodobniej znaczna reprezentacja osób, które do gier są zniechęcone lub sugerują się podejściem, że bez sensu jest obserwować, jak ktoś gra, skoro można równie dobrze samemu pograć.

Karta „na czasie” aspiruje do czegoś w rodzaju prestiżu, więc nie mogą się na niej znajdować takie treści, do których część społeczności będzie miała jawnie antypatyczne podejście, ponieważ sensem istnienia tej karty jest sugerowanie widzom aktualnych trendów i zapewnianie czegoś ciekawego do obejrzenia, a nie zniechęcanie ich.

Inna sprawa, że poza tym jednym, dosyć dotkliwym ciosem, gry komputerowe mają się na YouTube całkiem przyzwoicie, a część osób, która zajmowała się nimi na tej platformie od zawsze, nadal to robi, choć ewidentnie musi się liczyć z mniejszymi zyskami niż za czasów absolutnej świetności. Youtuberzy po dziś dzień grają na przykład w Minecraft lub CS:GO – ogromną popularnością cieszą się zatem gry typu multiplayer, które zapewniają widzowi mnóstwo zabawnych sytuacji i dialogów, podczas gdy gameplay z gry singleplayer wydaje się znacznie bardziej statyczny i ewidentnie niewiele osób jest już zainteresowanych nagraniami tego typu.

Istotnym jest również nadmienienie, że doskonale mają się kanały publicystyczne, które traktują o grach komputerowych: dokumenty na temat ulubionych serii gier, nieważne jak amatorskie, mogą zazwyczaj liczyć na kilkaset tysięcy wyświetleń.

Dodaj komentarz

scroll to top